Artykuły dotyczące Innowacji społecznych na świecie

Boomerang Bags – powracające torby na zakupy

Boomerangs Bags to inicjatywa australijskich aktywistek, które wymyśliły i wprowadziły w życie kolejny sposób ograniczenia używania przez klientów sklepów plastikowych toreb na zakupy. Idea polega na wprowadzeniu do obiegu toreb materiałowych (szytych z materiałów z recyklingu), które będą dostępne za darmo dla klientów wchodzących do sklepów. Warunek jest tylko jeden – po wykorzystaniu torby i zaniesieniu zakupów do domu, klient powinien przy najbliżej okazji odnieść torbę z powrotem do stojącego przed wejściem do sklepu pojemnika. W ten sposób ograniczone zostaje nie tylko wykorzystanie toreb plastikowych, ale również konieczność doszywania wciąż nowych toreb materiałowych. Inicjatywa Boomerang Bags bardzo szybko rozprzestrzeniła się nie tylko w samej Australii, ale również stała się popularna w USA i wreszcie powoli przenika do Europy. Szyte ręcznie ekologiczne „powracające torby” zawitały już np. do Wielkiej Brytanii, Niemiec i Norwegii.

Źródło: http://www.miasto2077.pl/recznie-szyte-torby-z-materialu-wypieraja-te-plastikowe/

Strona inicjatywy: http://boomerangbags.org/

Kraj: Australia, USA, Europa

Pożyczymy Ci rower – a nuż się przyzwyczaisz?

Zarówno władze administracyjne, jak i mieszkańcy w coraz większym stopniu zdają sobie sprawę z faktu, że problemów transportowych miast nie da się rozwiązać budując coraz szersze ulice, a nawet powiększając pojemność środków transportu publicznego. Co więcej, miejskie problemy związane z transportem to nie tylko zakorkowane ulice, ale również generowane przez pojazdy silnikowe zanieczyszczenie powietrza i hałas. Tu znów odpowiedzią na problem jest rozwiązanie z przeszłości – powrót do komunikacji rowerowej. Oczywiście to samo w sobie nie jest innowacją. Odpowiedź tę znamy już od dłuższego czasu, komunikacja rowerowa we współczesnych miastach, szczególnie w Europie Zachodniej, rozwija się bardzo szybko. Umożliwia to przede wszystkim coraz gęstsza i bardziej nowoczesna sieć infrastruktury rowerowej oraz dostosowywanie przepisów o ruchu drogowym tak, aby były przyjazne rowerzystom. To jednak ciągle za mało. Pomysły, jak zachęcić obywateli do rezygnacji z samochodu czy autobusu na rzecz roweru, wciąż są w cenie i tu wciąż jest pole do innowacji. Przykładem takowej jest inicjatywa władz szwedzkiego Göteborga. W Göteborgu mieszkaniec miasta ma możliwość wypożyczenia na pół roku roweru od miasta – za darmo. Przez ten czas może testować codzienne poruszanie się rowerem po mieście i odkryć (oby), że jest to znacznie lepsze rozwiązanie niż dotychczasowe tkwienie w samochodzie. Użytkujący taki rower mieszkaniec ma obowiązek używać go co najmniej trzy razy w tygodniu. Do tej pory w programie wzięło udział kilkadziesiąt osób – w różnym wieku, z różnych grup społecznych. Pomysłodawcy projektu liczą na to, że program nie tylko uświadomi obywatelom możliwość poruszania się po mieście rowerem, ale wręcz pomoże wyrobić u nich nowe komunikacyjne nawyki. Każdy uczestnik programu, któremu spodoba się komunikacja rowerowa, może odkupić „swój” rower od miasta za okazyjną cenę.

Źródło: http://www.miasto2077.pl/miasto-rozdaje-rowery-na-probe/

Kraj: Szwecja

Przyuliczne spiżarnie jako forma pomocy sąsiedzkiej

Każdy z nas widział albo chociaż słyszał o darmowych przyulicznych biblioteczkach – niewielkich, postawionych w różnych nieoczekiwanych miejscach w mieście szafeczkach z książkami, z których można sobie książkę w razie potrzeby wziąć, a potem oddać lub na jej miejsce oddać inną. Skoro inicjatywa ta funkcjonuje tak dobrze i tak powszechnie, czemu miałaby się ograniczać jedynie do książek? Do takie wniosku doszła amerykańska społeczniczka Jessica McClard i postanowiła poszerzyć asortyment przyulicznych szafeczek w swojej okolicy o inne produkty, które mogą się przydać komuś z sąsiedztwa. Pierwotnie miała na myśli przede wszystkim produkty spożywcze, dlatego nazwała swoje szafeczki „Little Free Pantry”, czyli „Małe Darmowe Spiżarnie”. Z czasem spiżarnie zaczęły się wypełniać także wszelkimi innymi produktami, którymi ktoś chciał się podzielić, a które komuś innemu mogły być przydatne – zabawkami, artykułami szkolnymi, kosmetykami, chemią gospodarczą itp. LFP okazały się niezwykle prostą i bezpretensjonalną formą sąsiedzkiej pomocy – pozwoliły dyskretnie reagować na potrzeby innych lub po prostu dzielić się tym, czego ktoś ma w nadmiarze. Pomysł Jessici McClard szybko rozprzestrzenił się daleko poza granice bezpośredniego wpływu inicjatorki. Na portalu YouTube dostępny jest filmowy przewodnik dotyczący inicjatywy – można się z niego dowiedzieć nie tylko, czemu służy idea małych darmowych spiżarni, ale nawet jak je samodzielnie zbudować.

Źródło: http://www.miasto2077.pl/male-sasiedzkie-spizarnie/

Filmik: https://www.youtube.com/watch?v=8SmpxETVqV4&feature=youtu.be

Kraj: USA

Galeria (z) recyklingu

Czy da się pogodzić galerię handlową z ośrodkiem recyklingu? Królestwo konsumpcjonizmu z ideą „zero waste”? Na tym właśnie polega zdolność do wymyślania innowacji, aby na tego typu pytanie odpowiedzieć twierdząco. A potem jeszcze tę odpowiedź zrealizować. Tak uczyniono w szwedzkiej miejscowości Eskilstuna niedaleko Sztokholmu, gdzie w tym roku otwarto „ReTuna Återbruksgalleria”, czyli galerię handlową z produktami pochodzącymi z recyklingu. W galerii jest kilkanaście sklepów, które sprzedają wyłącznie rzeczy używane, a zaopatrywane są przez samych mieszkańców miasta. Używane lub nawet zepsute rzeczy przyniesione przez mieszkańców trafiają do funkcjonującego wraz z galerią „centrum recyklingu”. Tam są naprawiane, renowowane, czyszczone lub przerabiane na inne i trafiają do jednego ze sklepów, gdzie mogą je nabyć inni mieszkańcy miejscowości. Jak nietrudno się zorientować, jest to niezwykły przykład zamkniętego obiegu towarów, do którego dąży ekologiczna idea „zero waste”. W ReTuna Återbruksgalleria dostępne są m.in. sklepy z odzieżą, zabawkami, elektroniką, sklep sportowy, meblowy, budowlany i ogrodniczy. Jest tam również kawiarnia i restauracja. W galerii prowadzone są także spotkania i warsztaty o tematyce związanej z recyklingiem, ochroną środowiska i filozofią bezodpadowego funkcjonowania osób i instytucji. Zajęcia te z pewnością są bardzo inspirujące – jeśli udało się stworzyć ekologiczną galerię handlową, cóż stoi na przeszkodzie, aby te idee choć częściowo wdrożyć we własnym domu?

Źródło: http://www.miasto2077.pl/galeria-uzywanych-rzeczy/

Strona galerii: https://www.retuna.se/

Kraj: Szwecja

Talerze i miski z liści, czyli (szybki) powrót do natury

Współczesny świat produkuje miliony ton odpadów rocznie. Znaczna ich część to wszelakie opakowania, a z tego znów duża część to opakowania na produkty spożywcze – w tym jednorazowe talerze i miseczki. W dobie szybkich dań dostępnych w supermarketach czy popularności cateringu zapotrzebowanie na jednorazowe opakowania na jedzenie jest gigantyczne. Powszechnie funkcjonuje zastawa plastikowa albo, właściwie równie szkodliwa dla środowiska, papierowa. Na szczęście na tym ciemnym tle pojawił się jasny punkt – niemiecka firma leaf-republic, która postanowiła, dzięki wykorzystaniu nowatorskiej technologii, przyczynić się do poprawy jakości środowiska, a tym samym jakości naszego życia. Leaf-republic, jak sama nazwa wskazuje, wdrożyła innowacyjną technologię produkcji opakowań spożywczych z liści. Firma dysponuje dość szerokim asortymentem talerzy, misek oraz innych naczyń przeznaczonych przede wszystkim do wykorzystania cateringowego. Każdy produkt wykonany jest z 3 warstw – warstwy z liści, warstwy z wodoodpornego papieru zrobionego z liści oraz ponownie warstwy z liści. Producent zapewnia, że naczynia nie zawierają żadnych komponentów syntetycznych ani kleju oraz że do ich wytworzenia nie zostały ścięte żadne drzewa. Co więcej firma deklaruje, że liściowe naczynia są w pełni biodegradowalne i rozkładają się w ciągu 28 dni. Wydaje się, że inicjatywa leaf-republic, to kolejny dowód na to, że innowacje mogą się opierać na refleksyjnym spojrzeniu w przeszłość. Opisywana innowacja to przecież możliwy dzięki nowatorskiej technologii powrót – powrót do natury.

Źródło: http://leaf-republic.com/

filmik: https://www.youtube.com/watch?v=v36dwHwSDW0#action=share

Kraj: Niemcy

„Lato w mieście” na miejskiej farmie

Działająca już od ponad 10 lat w Atlancie organizacja „”Truly Living Well” za cel przyjęła sobie promocję i upowszechnianie miejskiego ogrodnictwa. W ramach wspomnianej inicjatywy organizacja założyła i prowadzi w Atlancie tzw. miejskie farmy, czyli ogrody uprawne, które zaopatrują swoje sąsiedztwo w warzywa i inne rośliny. Niedawno TLW postanowiła pójść o krok dalej – wykorzystać farmy do aktywnej edukacji dzieci i młodzieży. W tym celu na miejskich farmach zaczęto organizować letnie obozy (coś na zasadzie polskiego „lata w mieście”). Myślą przewodnią obozów jest poprawa nawyków żywieniowych oraz walka z otyłością. Dzieci uczą się tu nie tylko uprawiać różne rośliny, ale również dowiadują się, jak powinna wyglądać zdrowa dieta. Prowadzone są również zajęcia praktyczne nt. zdrowego gotowania. Oprócz letnich obozów na miejskich farmach Atlanty odbywają się również pojedyncze zajęcia edukacyjne o różnorodnej tematyce – od lekcji teoretycznych i praktycznych dotyczących uprawy roślin, po zajęcia naukowo-badawcze, np. poznawanie leczniczych właściwości roślin. Miejskie ogrody organizacji Truly Living Well, poza realizacją wspomnianych już celów i misji, pełnią jeszcze jedną ważną funkcję – są odpowiedzią na powszechne, nie tylko w USA, coraz większe oddalenie miejskich społeczeństw od natury. Miejskie farmy przywracają i dzieciom i dorosłym możliwość kontaktu ze światem innym niż miejski, takim, gdzie warzywa i owoce nie biorą się ze sklepowych półek, a drzewa nie rosną w donicach wzdłuż ulic.

Źródło: http://www.miasto2077.pl/letnie-obozy-dla-mlodych-miejskich-ogrodnikow/

Kraj: USA

Mumm – aplikacja, która pozwalać uniezależnić się finansowo Egipcjankom

Mumm to innowacyjna aplikacja internetowa, dzięki której możesz zamówić posiłek w dowolne miejsce znajdujące się w Egipcie. Nie byłoby w tym nic nowego gdyby nie to, że posiłki przygotowywane są nie przez restauracje, a przez Egipcjanki w ich własnych domach. Aplikacja ma pomóc uniezależnić się finansowo mieszkankom Egiptu, w którym bezrobocie wśród kobiet wynosi ponad 25% (wskaźnik mierzony tylko wśród kobiet poszukujących pracy).

Skąd taka nazwa? Słowo Mumm ma ponad 7 tys. lat i dawnej oznaczało słowo „food” czyli jedzenie. To również jedno z pierwszych słów, których używają mali Egipcjanie gdy chcą powiedzieć,że są głodni.

Jak to działa? Głodna osoba określa w aplikacji swoją lokalizację, by następnie wybrać z dostępnych osób kuchnię, która najbardziej jej odpowiada. Wyboru pomagają dokonać oceny wystawiane przez użytkowników, którzy wcześniej próbowali specjałów konkretnej szefowej kuchni. Nie ważna jest ilość jaką chcesz zamówić – posiłek zostanie dostarczony zarówno dla jednej osoby jak również dla całej rodziny. Co więcej, możliwe jest zamówienie jedzenia, które nie przeszło obróbki cieplnej, tak by móc je dokończyć we własnym zakresie. Pomysłodawca aplikacji Waleed Abd El Rahman podkreśla, że przewagą obiadów zamawianych dzięki Mumm jest to, że tworzone są z miłością i oddaniem. Nie musisz się również obawiać, że jedzenie, które otrzymasz będzie nieświeże lub przygotowane ze złej jakości składników. Każda kuchnia jest regularnie kontrolowana.

Więcej informacji o Mumm

Zdjęcie: materiały prasowe

 

Zipline – lekarstwa dostarczane za pomocą drona

Zipline to apteczka z niezbędnymi lekarstwami, krwią czy szczepionkami, która może dotrzeć do Ciebie nawet pomimo niesprzyjających warunków pogodowych. Dzięki temu innowacyjnemu pomysłowi każda klinika w Rwandzie może na żądanie otrzymać niezbędne środki medyczne – wystarczy wysłać zgłoszenie poprzez specjalną aplikację. W ciągu kilkunastu minut pomoc nadejdzie dzięki nowoczesnym dronom, które są w stanie rozwinąć prędkość do 100km/h. Atutem Zipline jest nie tylko czas, w  którym można otrzymać lekarstwa, ale również sposób w  jaki są one zapakowane – paczki są odporne na wiatr, deszcz i inne nieoczekiwane zjawiska pogodowe. Jednorazowo dron może dolecieć do miejsca odległego o 75 km, nieosiągalnego dla transportu drogą lądową. Zipline dociera do potrzebujących zarówno w dzień jak i w nocy, w ciągu doby wysyłanych jest średnio 500 paczek.

Tutaj znajdziesz więcej informacji na temat Zipline.

Zdjęcie: www.tzaffairs.org

 

Automatyczne traktory

Autonomous Tractor Corporation to mała prywatna firma z Minnesoty, która pracuje nad wprowadzeniem technologii pozwalającej przekształcić traktory rolnicze w półautomatyczne maszyny. Dzięki takiemu rozwiązaniu dochody rolników mogłyby wzrosnąć o ok. 10 procent, udałoby się również znacząco obniżyć koszty pracy. Według analityków nowe rozwiązania w rolnictwie takie jak AutoDrive mogą doprowadzić do wzrostu wydajności gospodarstw rolnych o ponad 50 procent do 2050 roku. Na razie rolnicy całkiem ostrożnie odnoszą się do pomysłów zautomatyzowania gospodarstw, chociaż dla niektórych ten proces już się rozpoczął. Roboty do dojenia używane w mleczarniach, zautomatyzowane sadzenie warzyw –  to tylko niektóre z dostępnych obecnie rozwiązań. Technologia automatyzująca pracę traktorw ma być dostępna dla szerszego grona odbiorców w ciągu najbliższych 5 -10 lat.

Więcej informacji na stronie producenta maszyn.

Zdjęcie: www.realagriculture.com

Pierwszy dom z druku w Rosji

W Stupinie w okolicach Moskwy można podziwiać dom – nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że budynek został wydrukowany. Maszynie firmy Apis Cor z San Francico, wydrukowanie 38 metrów domu zajęło 24 godziny. Gdy zakończono konstrukcję ścian, drukarkę zabrał dźwig, a następnie zamontowano okna, drzwi i dach. Twórcy projektu, który kosztował 10 tys. dolarów, chcą żeby drukowane domy stały się schronieniem dla osób dotkniętych kataklizmami. W przyszłości tego typu budynki mogą stać się również tańszą alternatywą dla drogich mieszkań budowanych w miastach o wysokich kosztach życia.

Źródło, fot: http://apis-cor.com/en/about/news/first-house